ciąg dalszy
No pora wrzucić parę fotek, cięzko mi się uzupełnia dany blog bo wszystko robie z opóznieniem, ale powoli do celu żeby pokazac etapy budowy, lecz nie dokońca ponieważ czasami zapominałem aparatu i nie uwieczniłem czegoś na zdjęciach. ale poniżej przedstawiam wymurowany parter i wylany strop, oczywiście nie szło tak gładko jakby się miało wydawać. Otóz dojazd do mojej działki jest troszke ograniczony ponieważ obok drogi prowadzącej do mojej działki jest wykopany dół, stary dół w którym wydobywano kiedyś żwir, i ze strachu że ciężarówka wraz z towarem może sie obsunąc w ten dół, wię pokierowałem kierowce przez sąsiada droge i niezabudowaną działke. myślałem że dobrze żyje z sąsiadem ponieważ czasami nawet wodke sie piło. lecz ten widząc że puściłem jego drogą ciężarówkę z pustakami nic mi nie mówiąc postanowił zoorać cześć drogi i działki tak że dojazd do mojej działi stał sie niemozliwy z tej strony, i miałem problem z przejazdem pompo gruszki wraz zbetonem. i musiałem znależć znowu alternatywę całe szczęscie jest jeszcze jedna droga innych sąsiadów którzy byli bardziej wyrozumiali ale tobyła droga 3metrowa i był mały kłopot z przejazdem ale jakoś sie udało, po wielkich bólach. Jacy to ludzie potrafią być wredni, normalnie z tobą rozmawiaja a za plecami dolki kopią.